niedziela, 3 grudnia 2017

Plan na Izrael



Ten najstarszy i jednocześnie najmłodszy kraj na świecie od dawna przyciąga rzesze turystów. Większość z nich to pielgrzymi, którzy przybywają do Ziemi Świętej judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Pozostałych przyciąga bogactwo kulturowe, historyczne i archeologiczne, a także ciekawe położenie geograficzne czy po prostu słoneczna pogoda. Izrael ma wiele do zaoferowania, więc wielu znajdzie tu coś dla siebie. Jak zaplanować swoją wyprawę?


Loty do Izraela

Państwo Izrael zalicza się do regionu Bliskiego Wschodu i leży w Azji Zachodniej. Szacunkowy czas bezpośredniego lotu z Polski to zaledwie 4-5 godzin. W okresie zimowym ceny biletów w obie strony zaczynają się już od 50,00 zł i w zależności od linii lotniczych możemy się dostać na jedno z kilku funkcjonujących tutaj lotnisk - najpopularniejsze z nich to Jerozolima, Tel Awiw, Ejlat i Ovda.


Dokumenty i wiza

Zgodnie z polsko-izraelską umową o ruchu bezwizowym obywatele polscy legitymujący się paszportem ważnym co najmniej 6 miesięcy mogą wjeżdżać i przebywać na terytorium Izraela bez wizy do 90 dni. Na przejściu granicznym w Ejlacie ogranicza się pozwolenie na pobyt do 1 miesiąca. Zamiast stempla w paszporcie wydaje się pozwolenie pobytu z określoną datą na oddzielnej karteczce - należy ją zatrzymać na czas pobytu. Długie kontrole i dociekliwe pytania na przejściach granicznych to tutaj codzienność. 


Transport lokalny 

W całym kraju doskonale funkcjonuje flota zielonych autobusów Egged. Sieć kolejowa skupia się wokół miasta Tel Awiw i sięga na północ. Poza tym funkcjonują taxówki i kilkuosobowe busy (tzw. szeruty), które odjeżdżają z danego miejsca po uzbieraniu odpowiedniej liczby pasażerów (zazwyczaj 6-8 osób). 

Możliwe jest również wypożyczenie samochodu, co szczególnie polecam ze względu na dużą niezależność - w większości wypożyczalni auto można oddać w innym mieście. Drogi w Izraelu są dobrze oznakowane, bezpieczne i o małym natężeniu ruchu (poza dużymi miastami). Obowiązuje ruch prawostronny, a polskie prawo jazdy jest honorowane.


Waluta i język

Języki urzędowe to arabski i hebrajski, jednak w całym Izraelu z większością mieszkańców można porozumieć się po angielsku. Walutą jest nowy izraelski szekel (ILS), który na dzień dzisiejszy jest równy 1,01 złotego (PLN). Niestety ceny w Izraelu są dość wysokie.


Kiedy pojechać? 

Do Izraela można się wybrać właściwie zawsze - Słońce świeci tu przez większość dni w roku, a średnie temperatury w najchłodniejszym miesiącu (tj. styczeń) rzadko spadają poniżej 18'C. Jednak subtropikalny klimat w porze deszczowej (głównie grudzień - luty) może przynieść sporo deszczu, a w porze suchej (głównie czerwiec - sierpień) umęczyć odwiedzających trudnymi do zniesienia upałami. W związku z tym pozostałe miesiące wydają się najbardziej optymalne na wyprawę do Ziemi Obiecanej. 

Na uwadze warto mieć dwa wyjątki - Jerozolimę, w której zawsze jest chłodniej ze względu na wyższe położenie oraz bardzo słoneczny Ejlat, leżący na skraju pustyni Negew.


Co warto zobaczyć?

Bez względu na to, czy w Izraelu chcecie spędzić konkretne wakacje czy kilkudniowy city break z pewnością jest tu w czym wybierać. Poniżej kilka obowiązkowych punktów, których atrakcje opiszę wkrótce:

- Jerozolima - to nie tylko największe miasto Izraela i jego stolica, ale również kawał historii, centralny punkt dla judaizmu, chrześcijaństwa oraz ważny punkt dla islamu. Absolutna konieczność!

- Morze Martwe - trudno ominąć ten wyjątkowy twór natury, stanowiący najgłębszą depresję świata. Swobodne dryfowanie na jego powierzchni, umożliwiające nawet czytanie książki (!) to niezapomniane przeżycie.

- Negew - ta pustynia zajmuje ok. 40% powierzchni Izreala. Fani aktywnego wypoczynku i  niezapomnianej przygody mogą powłóczyć się po piaskach i górach czy kraterach i rezerwatach. 

- Ejlat - nadmorski kurort z portem morskim, wyjątkowy ze względu na swoje położenie. To tu stykają się trzy kontynenty: Afryka, Europa i Azja, a co za tym nadmorska flora i fauna jest szczególnie zróżnicowana i warto zobaczenia.

- Tel Awiw - drugie pod względem wielkości miasto Izreala, które ja zostawiłam sobie na kolejny raz. Zdaje się, że odnajdą się tutaj wszystkie rozrywkowe dusze.

- Nazaret - tzw. "arabska stolica Izraela" położona na północy tego kraju. Główny cel pielgrzymek chrześcijan.
piątek, 24 listopada 2017

10 pomysłów na prezent dla podróżnika



Świąteczne upominki to nieodłączny element naszej gwiazdkowej tradycji. Miło jest sprawić przyjemność komuś, kto i w poszukiwaniu prezentu dla nas poddał analizie nasze zainteresowania i potrzeby, chcąc trafić nie tylko w nasz gust, ale przede wszystkim uszczęśliwić nas swoim wyborem. Ja uwielbiam, gdy upominki są praktyczne, więc jeśli i Wy stawiacie na taki model, a wśród Waszych bliskich znajduje się podróżnicza dusza, podrzucam kilka prezentowych inspiracji w różnym przedziale cenowym.


1. Książki (nie)tylko podróżnicze

Dalekie podróże z punktu A do punktu B, wielogodzinne oczekiwanie na lotnisku czy po prostu chwila wytchnienia po całym dniu wędrówki to tylko kilka sytuacji, w których książka sprawdzi się idealnie. Mimo statystyk, mało znam nieczytających osób, więc uważam, że to upominek niezwykle uniwersalny. Pamiętajmy, że nawet w przypadku największego obieżyświata nie musimy ograniczać się do tematu stricte podróżniczej – wydawniczy rynek pęka w szwach, więc na pewno znajdziemy coś w odpowiednim gatunku! A jeśli już rzeczywiście ktoś nie przepada za słowem pisanym to zawsze możemy postawić na jakiś wyjątkowy album ;)

W cenie - od 30,00 zł


2. Czytnik e-booków

Bez względu na to, czym, jak długo i z jakim bagażem podróżujemy, ilość, gabaryty i waga tego, co ze sobą zabieramy ZAWSZE są ograniczone. Pamiętajmy również, że prawdziwy mól książkowy jedną powieścią się nie zadowoli, a stawiając na totalny wypoczynek podczas wakacji to nawet Ci stroniący od lektury na co dzień, są w stanie w trakcie kilku dni przy hotelowym basenie wyrobić swoją średnią z ostatnich lat. Przy wyborze czytnika idealnego zwróćmy uwagę przede wszystkim na wyświetlacz, pojemność oraz wytrzymałość baterii.

W cenie – od 200,00 zł


3. Aparat

Zdjęcia to kwintesencja każdej podróży – tej małej, dużej, dalekiej czy bliskiej! Bez względu na to, czy jesteś profesjonalistą z fachem w rękawie czy amatorem chyba każdy lubi po powrocie do rzeczywistości popatrzeć na pocztówkę z wakacji i powspominać. Osobiście uwielbiam utrwalać pamiątkowe obrazy, które stanowią właściwie jedyne pamiątki, jakie ze sobą przywożę do Polski. W zależności od naszego budżetu, rodzaju wyprawy czy upodobań obdarowywanego możemy postawić na aparat cyfrowy, lustrzankę lub modnego i gadżeciarskiego polaroida .

W cenie: Polaroid – od 280,00 zł, Cyfrówka – od 500,00 zł, Lustrzanka – od 1000,00 zł





4. Album lub fotoksiążka

Skoro nasz podróżnik uzbierał już pokaźną ilość zdjęć, to musi je gdzieś teraz umieścić. I o ile zwykłe pudełko wydaje się rozwiązaniem całkiem praktycznym, o tyle przyjemność z ich oglądania najprawdopodobniej nie będzie na odpowiednim poziomie. Pomysłowe albumy czy spersonalizowane fotoksiążki wydają się o niebo lepszym pomysłem – wyselekcjonowane zdjęcia można poukładać, podpisać i dodać do nich fajne cytaty, ciekawostki czy bilety z podróży. Rozbudźmy kreatywność!

W cenie: Album – od 20,00 zł, Fotoksiązka – od 30,00 zł




5. Dziennik podróży

Doskonała propozycja dla tych, którzy lubią swoje myśli i przeżycia spisywać na gorąco lub tych, którzy skrupulatnie planują każdą swoją wyprawę. W sklepach internetowych bez problemu znajdziemy notatniki w podróżniczej oprawie lub bardziej wymyślne dzienniki z prawdziwego zdarzenia. Możemy też zamówić personalizację. Do koloru, do wyboru!

W cenie – od 50,00 zł




6. Mapa do zdrapywania

Jeden z moich ulubionych i niezwykle popularnych ostatnio gadżetów, dostępny w różnych formatach i wielu kolorach. Zdrapywanie kolejnych miejsc, które można odhaczyć na podróżniczej liście marzeń sprawia niesamowicie dużo frajdy i daje satysfakcję z kolejnych osiągniętych celów.

W cenie – od 60,00 zł




7. Prenumerata ulubionego podróżniczego czasopisma

Relacje z dziennikarskich wypraw, weekendowe propozycje, praktyczne porady i obiektywny punkt widzenia powinny stanowić inspirację dla każdego odkrywcy.

W cenie - od 70,00 zł




8. Powerbank lub ładowarka solarna

Nie oszukujmy się, ale bez względu na miejsce pobytu czy jakiekolwiek okoliczności dodatkowe źródło energii zazwyczaj jest pożądane. W dobie smartfonów, tabletów, czytników i innych urządzeń przenośnych, dobrze dobrany powerbank będzie strzałem w dziesiątkę nie tylko w podróży czy campingu, ale również podczas rutynowego dnia. Dla prawdziwych backpackersów nieocenione będą baterie słoneczne, które można przymocować na plecaku!

W cenie: Powerbank – od 50,00 zł, Ładowarka solarna – od 100,00 zł





9. Gadżety biwakowe

Tutaj wybór jest właściwie nieograniczony. Możemy postawić na narzędzia multitool, kompasy, termosy/butelki filtrujące wodę, nadmuchiwaną poduszkę, czołówkę, etc. Słowem – wszystko to, co podczas wyprawy naszemu podróżnikowi może ułatwić życie :)

W cenie: od 20,00 zł




10. Zabawa w Escape Roomie lub przygoda

Perełka w zestawieniu, która dostarczy wielu dodatkowych wrażeń i pozytywnych emocji! Tematyczna zabawa w Escape Roomie to doskonała propozycja przede wszystkim dla tych, który lubią podróżować w grupie i sprawdzać się wzajemnie. Vouchery zazwyczaj można wykorzystać w ciągu 12 miesięcy i są przeznaczone dla 1-4 osób. Jeśli szukamy prezentu dla głodnego przygód indywidualisty zaserwujmy mu skok na bungee albo lot w tunelu grawitacyjnym.

W cenie – od 100,00 zł







Podobne pomysły można mnożyć bez końca i kto wie, być może właśnie wpadliście na jakiś wyjątkowy pomysł? Koniecznie dajcie znać, co jeszcze powinno znaleźć się na podróżniczej liście prezentów. Tymczasem ja mocno trzymam kciuki za idealne upominki dla wszystkich globtroterów!
poniedziałek, 20 listopada 2017

Moja migracja



To już OFICJALNE – zamieniłam kilka tygodni w Azji na pracę w warszawskiej korporacji, aaale… co się odwlecze to nie uciecze ;) Chciałam zostać backpackerem i wiem, że kiedyś nim zostanę – choćby na chwilę. Tymczasem zainspirowana do działania przez ludzi odwiedzających mnie na Instagramie podzielę się z Wami czymś więcej niż tylko zdjęciami i udowodnię, że marzenia da się spełniać mimo wszystko.

Kiedy blisko 11 miesięcy temu witałam z najbliższymi Nowy Rok na Moście świętego Rocha w Poznaniu, byłam zarówno pełna ekscytacji jak i obaw do tego, co przyniesie najbliższych 12 miesięcy. Wybór miejsca, które spina dwa brzegi Warty w historycznej stolicy Wielkopolski nie był przypadkiem – stąd bowiem rozpościera się przepiękna panorama na starą i nieco nowszą część miasta. A my się z Poznaniem żegnaliśmy…

Za kilka godzin mieliśmy wsiąść do samolotu na warszawskim Okęciu i rozpocząć swoją największą dotychczas wyprawę - do niedawna zdawało się, że tak odległą, że aż niedostępną – w końcu czekał nas miesiąc na Czarnym Lądzie. Tymczasem ja czułam się nieprzygotowana jak nigdy dotąd...

Wiedzieliśmy również, że do Poznania już nie wrócimy, a przynajmniej nie na długo, bo po powrocie już planowaliśmy przeprowadzkę do Warszawy. To, czego w żaden sposób przewidzieć nie mogliśmy to z pewnością fakt, że daleka Afryka może Ci skraść kawał serca. W życiu bym też nie przypuszczała, że przyjdzie dzień, w którym założę swojego podróżniczego bloga!

Za kilka dni odwiedzę kolejny niezbadany przeze mnie ląd. Nie zdradzę jednak, dokąd się wybieram, gdyż wszystkiego dowiecie się wkrótce – po kolei. Tymczasem nie mogę się doczekać nowych ludzi, których poznam i odkrywania nieznanego… Znów. I tym właśnie chcę się z Wami dzielić na swojej stronie. Witajcie!