środa, 31 stycznia 2018

IZRAEL: Stare Miasto Jerozolimy


Jak zwiedzać Stare Miasto, gdzie szukać historycznych korzeni i co koniecznie musicie zobaczyć? W której dzielnicy najlepiej robić zakupy i jak negocjować? Gdzie zjeść najlepszy falafel i w końcu - czy święte miasto trzech religii jest bezpieczne?


Jak zwiedzać Stare Miasto

Stare Miasto to właśnie ta historyczna Jerozolima, o której zawsze słyszeliśmy i którą sobie wyobrażaliśmy. Otoczone murami obronnymi o długości 4,5 km, wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO Stare Miasto kryje w sobie mnóstwo przeszłości i tradycji trzech największych religii: chrześcijaństwa, judaizmu i islamu. Choćby z tego powodu w tym właśnie miejscu powinniśmy zachować powściągliwość w ubiorze i zachowaniu.


Stare Miasto dzieli się na dzielnice: muzułmańską, chrześcijańską, żydowską i ormiańską. Aby praktycznie przejść przez nie wszystkie najlepiej rozpocząć zwiedzanie od pierwszej z ośmiu bram – Jafskiej. Pozostałe, czynne dzisiaj to bramy Dawida, Gnojna, Złota, Lwów, Heroda, Damasceńska i Nowa. Jeśli nie macie przewodnika ani wykupionej wycieczki po Starym Mieście to warto przysiąść na chwilę z mapą i dokładnie określić poszczególne punkty, które chcecie zobaczyć. My, dzięki naszemu znajomemu zaoszczędziliśmy sporo czasu i zobaczyliśmy wszystko to, co zobaczyć trzeba w ciągu całego dnia. Musicie wiedzieć, że wiele miejsc pozostaje „ukrytych” i trzeba wiedzieć, gdzie ich szukać :)


Must see

Bazylika Grobu Świętego to obowiązkowy i wyjątkowy punkt dla wszystkich chrześcijan. To tu możemy zobaczyć kaplicę Golgoty, Kamień Namaszczenia oraz Kaplicę Grobu Świętego. Niestety wszechobecne (choć uzasadnione) tłumy pielgrzymów i turystów nie nastrajają do zadumy czy modlitwy, warto jednak uzbroić się w cierpliwość i odstać swoje w kolejce, by doświadczyć tego niezwykłego miejsca.


          



Charakterystycznymi punktami w Starym Mieście są również Kopuła na Skale i meczet Al-Aksa położone na Wzgórzu Świątynnym, który my podziwialiśmy jedynie z daleka. Jeśli chcecie tu zajrzeć musicie sprawdzić, kiedy będzie to możliwe (meczet jest otwarty tylko w określonych godzinach przez kilka dni w tygodniu). Należy również pamiętać o odpowiednim ubiorze, gdyż muzułmanie pilnie strzegą tego miejsca.


Z pewnością wrażenie zrobi na Was Ściana Płaczu, pod którą najlepiej widać religijny podział na mężczyzn i kobiety, którym nie wszystko tu wolno. Muszę przyznać, że czułam się naprawdę nieswojo, choć uczucia jakie przywołuje jedyna zachowana do dnia dzisiejszego pozostałość Świątyni Jerozolimskiej są nie do opisania!



Wśród wielu innych zabytków i miejsc wato zwrócić uwagę na Kościół Grobu NNP czy Via Doloresa, czyli Drogę Krzyżową, ciągnącą się od medresy Omara do Bazyliki Grobu Pańskiego. Prawdopodobnie to właśnie tę drogę przemierzał Jezus Chrystus dźwigając krzyż na Golgotę. Poszczególne stacje drogi krzyżowej są rozrzucone pomiędzy bazarowymi stoiskami, co może Was nieco zaskoczyć, więc warto się przygotować, jeśli chcecie odnaleźć je wszystkie.


 


Klimat Starego Miasta jest niezwykle urzekający, dlatego też postanawiamy zmienić nieco nasze pobytowe plany i zostać tu jeden dzień dłużej, by samemu powłóczyć się raz jeszcze pomiędzy uliczkami…

         


        




Bezpieczeństwo

Jerozolima, mimo swojej wielkości jest miastem bardzo bezpiecznym. Nowa część przekonała nas, że bez obaw można tu spacerować wieczorami, nierzadko późną porą trafialiśmy również na dzieci. O Starym Mieście mam jednak odmienne zdanie... Mieszanka ludzi: pielgrzymów, turystów, miejscowych i wojska już wzmaga naszą czujność, a dodatkowa myśl o trzech odmiennych religiach i odwiecznym konflikcie z Palestyną nie pomaga. Kiedy wróciliśmy tu kolejnego dnia trafiliśmy na jakieś lokalne wydarzenie i końcem końców utknęliśmy w tłumie ludzi przepychającym się pomiędzy straganami w wąskich uliczkach... Ludzie dosłownie zaczęli się tratować, napierać na siebie z każdych stron, krzyczały kobiety, płakały dzieci, totalnie się rozdzieliliśmy, a w końcu jacyś mężczyźni zaczęli wykrzykiwać coś po arabsku i pojawiło się wojsko. Mimo, że wszystko skończyło się dobrze, wystraszyłam się nie na żarty... :(

Słowem: unikajcie tłumów!


Wskazówki/Polecane:
  • przy wejściu do Starego Miasta koniecznie zaopatrzcie się w mapę, dostaniecie ją w każdym punkcie turystycznym
  • warto rozważyć wykupienie dedykowanej wycieczki, których wachlarz jest tutaj bardzo szeroki
  • najlepszy falafel zjecie w dzielnicy arabskiej, zachwycą Was też słodkie bułki z daktylami sprzedawane na ulicach lub słone z tutejszą przyprawą Zadar
  • to najlepsze miejsce, by kupić i poświęcić dewocjonalia
  • taniej jest w dzielnicy arabskiej i ormiańskiej, drożej w chrześcijańskiej i żydowskiej
  • negocjujcie ceny, ale nie wycofujcie się z transakcji, jeśli zadeklarujecie już jakąś kwotę
  • powłóczcie się bez celu

Poszukiwaczy najlepszej panoramy w mieście, głodnych lokalnych wrażeń i ciekawych nowoczesnej Jerozolimy odsyłam do poprzednich wpisów. Tymczasem do zobaczenia nad Morzem Martwym ;)


14 komentarze

  1. Architektura tego miasta robi wrażenie, uwielbiam historię i takie miejsca :-)Dziwi mnie ,że są różnice cenowe pomiędzy dzielnicami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co najciekawsze, każda z tych dzielnic jest inna :) Dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  2. No i teraz konflikt z Polską...Pewnie Polakom w ojczyźnie pozostanie oglądanie tych pięknych zdjęć! Wybieram się tam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy... Tymczasem baw się dobrze i koniecznie podziel się wrażeniami :)

      Usuń
  3. Piękne i magiczne miejsce :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
  4. Przepiękne zdjęcia. Z ogromną przyjemnością zobaczyłam Twoją relację <3
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Tobie dziękuję <3 Pozdrowienia :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia i wiele przydatnych informacji, z których na pewno skorzystam, jeśli się kiedyś wybiorę w tamte strony, bo na razie preferuję trochę bliższe destygnacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bliższy czy dalsze, grunt żeby poznawać nowe :)!

      Usuń
  6. Piękne zdjęcia, lubię blogi podróżnicze...zawsze takimi blogami naładuję baterie, miałam w planach Izrael ale na ten rok wybrałam inny kierunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się odwlecze to nie uciecze ;) Gdzie wybierasz się w tym roku?

      Usuń