29 stycznia 2019

TANZANIA: Wyprawa do serca Afryki, czyli nasze safari dzień po dniu


Czym kierować się przy wyborze biura i na co uważać? Jak wyglądała nasza kilkudniowa wyprawa na safari? Które Parki Narodowe odwiedziliśmy, czym nas zachwyciły i w końcu - czy udało nam się zobaczyć Wielką Piątkę Afryki?

Kiedy nasza 12-osobowa awionetka po małych przygodach wylądowała w końcu w Arushy robiło się już ciemno i chłodno. Nie pozostało nam nic innego jak tylko złapać taksówkę i odszukać nasz hotel, by z samego rana wyruszyć na poszukiwanie biura, z którym moglibyśmy pojechać na safari. Do dziś pamiętam tętniący życiem poranek w centrum jednego z największych miast Tanzanii i nie mam pojęcia, które z nas wpadło na ten szalony pomysł i jak to się w ogóle udało ogarnąć... :D


Tymczasem poszło całkiem sprawnie i z małą pomocą miejscowych naganiaczy udało nam się trafić do miejsca, gdzie zakończyliśmy swoje negocjacje. Decydując się na odwiedzenie dwóch Parków – Tarangire i Jeziora Manyara oraz jednego z Siedmiu Naturalnych Cudów Afryki, czyli Krateru Ngorongoro, zawieramy umowę i... wyruszamy na safari już kolejnego dnia!

Dzień pierwszy - Park Narodowy Tarangire

Podróż z Arushy zajmuje nam kilka porannych godzin, które spędzamy na zapoznawczej pogawędce z naszym przewodnikiem i towarzyszem podróży, pochodzącym z Danii, który dopiero co zszedł z Kilimanjaro. Ani się obejrzymy, a już przekraczamy bramy pierwszego z parków, nie bez powodu nazywanym Domem Słoni i Baobabów. 









Tarangire zajmuje powierzchnię 2 600 km² i wspaniale reprezentuje krajobraz sawanny wschodniej Afryki, który zachwyca nas od pierwszych chwil. Swoją nazwę park zawdzięcza przepływającej tutaj rzece, nad którą można spotkać stada spragnionych zwierząt. To właśnie dzięki niej są tu największe skupiska zwierząt poza ekosystemem Serengeti! Wkrótce sami możemy się o tym przekonać, obserwując koryto rzeki z tarasu, gdzie robimy przerwę na lunch. Należy tylko uważać na małpy, które do perfekcji opanowały podkradanie smakołyków z lunch boxów i tylko czekają na to, aż się odwrócimy ;)





Na tutejszych terenach występuje wiele gatunków zwierząt, w tym lwy, pantery, bawoły afrykańskie, zebry, impale, gazele, antylopy i caaałe stada słoni, które uwielbiam bezgranicznie! To właśnie tutaj wzruszam się do łez, kiedy słonica po uważnym zbadaniu naszego samochodu postanawia nam pokazać swoje paromiesięczne słoniątko pilnie strzeżone przez opiekunki.



Pełen emocji i wrażeń dzień kończymy późnym popołudniem, kiedy udajemy się prosto do naszego obozu położonego dokładnie na skraju Parku Narodowego Jeziora Manyara. I chociaż okazuje się, że małpy wykradły nam pół kuchni to wkrótce zasiadamy do pysznej kolacji i chwilę później zajmujemy łóżka w naszym klimatycznym domku...

Dzień drugi - Krater Ngorongoro


Wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO krater znajduje się na wysokości 1800 m n.p.m. i ma wysokość 610 m. Powierzchnia wgłębienia wynosi 260 km² czyniąc go największym takim miejscem na świecie i choć płaski teren kaldery zdaje się nie mieć końca, a niezmienny krajobraz może się w końcu wydać nudny, to wizyta tutaj jest obowiązkowym punktem programu każdego safari w północnej Tanzanii.




Na zwiedzanie wyruszamy z samego rana, kiedy dopiero mgły zaczynają opadać, a zwierzęta budzą się do życia i rozpoczynają swoją dzienną aktywność. Widok z krawędzi krateru jest wspaniałym wstępem do tego, co czeka nas na jego dnie. Jednak zanim tam dotrzemy musimy pokonać okalający kalderę busz i zjechać ponad 600 metrów w dół, więc trzymajcie się mocno! Po drodze mijamy wioskę masajską, całe stada kóz i pierwsze zwierzęta na zboczach - w tym słonie z ogromnymi kłami.






Szacuje się, że w kraterze mieszka ok. 25 000 zwierząt, głównie kopytnych, ale są tu również lwy,  lamparty, gepardy, hipopotamy, zebry, żyrafy i nosorożce czarne, których jest tutaj zaledwie kilka. Kiedy nasz przewodnik dostaje informację, że gdzieś pojawiła się ich para, prosi, żebyśmy usiedli wygodnie i wciska gaz do dechy, podobnie jak dziesiątki innych jeepów nadjeżdżających ze wszystkich stron! To w zupełności wystarcza, aby uświadomić nam, jak bardzo widok nosorożca czarnego w Ngorongoro jest pożądany. No i wzruszam się po raz kolejny...





Naszą wyprawę do wnętrza tej zdumiewającej kaldery wieńczy lunch nad wodą, w której kryją się hipopotamy i... krokodyle nilowe. Chowając się w cieniu wielkiego drzewa znów musimy pilnować swoich lunch boxów, tym razem przed krążącymi nad nami orłami, a z pobliskiego wzgórza obserwuje nas kilka lwów. 





Wieczór w obozowisku postanawiamy spędzić przy wielkim ognisku, kiedy dołącza do nas grupa z Serengeti, podekscytowana zaobserwowanym polowaniem lwów. Oglądamy filmy i zdjęcia, wymieniamy się wrażeniami i rozmawiamy o świecie do nocy! 

Dzień trzeci - Park Narodowy Jeziora Manyara

Trzeci park, który odwiedzamy wyróżnia się na tle innych przede wszystkim ze względu na bujną roślinność i krajobrazową różnorodność - z jednej strony gęsty busz i sawanny, a z drugiej rozległe błota i woda. Park o łącznej powierzchni 329 km² jest doskonałym miejscem dla miłośników ptaków, ale dużych zwierząt również tu nie brakuje. Szybko się o tym przekonujemy, obserwując bawoły, hipopotamy, guźce, antylopy, zebry, pawiany i wiele innych.





Samo jezioro Manyara zajmuje ok. 230 km². Jego płytkie i słodkie wody szczególnie upodobały sobie różowe flamingi, które całymi stadami żerują przy gorących źródłach Maji Moto Ngogo i Maji Moto, nieopodal których robimy przerwę na lunch i chyba po raz pierwszy nie musimy pilnować swojego prowiantu ;) Swoją drogą, gdybyście kiedyś zastanawiali się, gdzie przed zimą uciekają nasze bociany to... musicie wiedzieć, że jak gdyby nigdy nic korzystają z tanzańskiej aury :)





Chylące się ku horyzontowi Słońce daje nam znać, ża nasza wyprawa powoli dobiega końca, więc ruszamy w drogę powrotną, podziwiając na tle jeziora sylwetki słoni, żyraf i innych kopytnych. Uważnie obserwujemy również korony drzew w poszukiwaniu lamparta, którego brakuje nam do Wielkiej Piątki Afryki. Niestety tym razem się nie udaje, ale przecież to dopiero początek naszej przygody z safari, więc nie czujemy się zawiedzeni :)



Późnym popołudniem meldujemy się ponownie w Arushy, tym razem zamieszkując blisko dworca autobusowego - nazajutrz czeka nas powrót do Dar es Salaam, gdzie zakończymy swoją tanzańską przygodę, trafiając do miejsca, które każdy podróżnik powinien wpisać na swoją listę...


Wskazówki/Polecane:
  • Przy zawarciu umowy z biurem sprawdźcie, czy cena zawiera wszystkie opłaty oraz upewnijcie się, że biuro poza wyżywieniem zapewnia również wodę, a także transfer przed i po safari.
  • Poproście o pokazanie samochodu, którym wyruszycie na safari i dopytajcie, jak duża będzie Wasza grupa - każda z osób powinna mieć miejsce przy oknie i komfortowy dostęp do dachu.
  • Nigdy nie wpłacajcie całej wymaganej kwoty przed wyprawą! Zazwyczaj pieniądze należy przekazać w dniu wyjazdu, a czasem nawet po powrocie.
  • Szczegóły dot. przygotowania do safari i zarys kosztów, z jakimi musicie się liczyć znajdziecie tutaj.

16 komentarze

  1. Ale piekne zdjecie! I do tego caly przekroj afrykanskich zwierzat - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parki Narodowe w Tanzanii zachwycają krajobrazami, więc inne zdjęcia po prostu wyjść nie mogły :D

      Usuń
  2. O kurczę, ale przeżycie... zazdroszczę! Zwłaszcza słoni :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mega przeżycie i niesamowita wyprawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie najlepsza, na jaką mogliśmy się zdecydować :)

      Usuń
  4. To musiało być niesamowite przeżycie, skoro nawet czytając ten wpis, czułam dreszczyk emocji! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o ja! Jak ja zazdroszczę! Co za piękne miejsce pełne magi :D Chciałabym zwiedzić choć trochę afryki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, życzę Ci tego z całego serca <3 Afryka to niezwykły kontynent!

      Usuń
  6. Swoją wyprawą na safari spełniłaś moje dziecięce marzenie. Ależ Ci zazdroszczę :)!!! Ale, ale... przecież w końcu i ja zobaczę słonie, lwy i żyrafy na wolności :D!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak miło! Bardzo się cieszę i z całego serca życzę spełnienia marzeń :*

      Usuń
  7. These are very interesting pictures. I especially like the one of the bent tree and the elephants. The Zoo is one of my favorite places to go, so I enjoyed see the animals in the wild. The giraffe are always sweet to me, and the Zebra are amazing. The yellow birds look exotic and would love to hear their call. Thanks for sharing these wonderful photos.

    ~Sheri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for so many nice words! I'm glad that I made you happy. It was such an amazing trip that I couldn't decide for a long time what photos to choose :)

      Usuń